[email protected]

Jeszcze dziesięć, piętnaście lat temu, gdy przyjeżdżało się do babci, pierwszą z poruszanych kwestii było czy mamy chłopaka/dziewczynę. Spędzało to sen z powiek, sprawiało że odczuwaliśmy pewnego rodzaju inwigilację naszego życia i prywatności. Tak sformułowane pytanie, nie miało też dobrej odpowiedzi.

Niezależnie od tego czy związek był, zawsze mogło być lepiej. Zawsze mogliście być już narzeczeństwem. Zawsze mogliście być już małżeństwem. Pytania dotyczące dzieci było na porządku dziennym. Bombardowani takimi sygnałami powiedzieliśmy stop. I teraz żyjemy według siebie i swoich potrzeb.

Obecnie bycie osobą, która żyje bez partnera czy partnerki to żadna ujma, a nawet ma wiele zalet, które nie zawsze można dostrzec będąc z związku. Gloryfikuje się także samotność, przypomina o jej zbawiennym wpływie na nasz rozwój oraz poświęcaniu czasu tylko sobie. Bez zbędnych kłótni, bez zbędnego oczekiwania i niepewności. Żyjemy tak jak chcemy i na własnych zasadach.

Warto jednak pamiętać, że człowiek nie jest samotną wyspą i do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje kontaktu z ludźmi. Będąc singlem, dobrze jest być wśród nich, co często ma miejsce. Spotkania towarzyskie, wyjazdy, kursy czy szkolenia pozwalają na zdobywanie nie tylko nowych kompetencji ale także nowych znajomości.

Zobacz także: Jak korzystać z bycia singielką? Zacznij cieszyć się swoją samotnością

Dobrze jest też budować świadomość siebie, swoich oczekiwań oraz nauczyć się miłości własnej. Wówczas, gdy na horyzoncie pojawi się osoba która nas zainteresuje, będziemy mogli stworzyć wraz z nią związek oparty na zasadach, które są dla nas ważne.

Czy bycie singlem jest nową modą?

Słowo „moda” ma w tym wypadku wydźwięk pejoratywny. Społeczeństwo się zmienia, potrzebuje nowych standardów, które obecnie otrzymujemy w stanie wolnym. Nie można mówić o „pladze samotnych ludzi” gdy tak naprawdę, są to osoby szczęśliwe, spełnione i pełne życia i pasji. Warto więc korzystać z nowych możliwości i postępować w zgodzie z samym sobą.