Społeczeństwo

Tęskno mi. Co to właściwie znaczy? Jak sobie radzić?

29/11/2019

autor:

Tęskno mi. Co to właściwie znaczy? Jak sobie radzić?

On ją kocha, ona wyjeżdża – pojawia się mnóstwo uczuć, w tym właśnie tęsknota. Brzmi znajomo? W wielu produkcjach tak zaczynają lub kończą się historie miłosne.

Czym tak naprawdę jest tęsknota?

Tęsknota to przede wszystkim złożone uczucie, w którym możemy znaleźć wiele emocji. Co człowiek to inne pojmowanie tego stanu. Wspólnym mianownikiem jest tu czas. Na samym początku, kiedy druga osoba musi nas na jakiś czas opuścić, już przed jej wyjazdem odczuwamy wiele. Gdy dochodzi do rozłąki, najgorsze są pierwsze dni.

Wciąż mamy w głowie tę osobę, nie umiemy pozbyć się uczucia, że czegoś nam brakuje. Później, z biegiem dnia, zaczynamy wdrażać się w czynności życia codziennego, ale gdy wracamy do domu w którym nie czeka na nas ukochana osoba wszystko powraca. Często ludzie którzy tęsknią, opisują że najgorsze są noce. Wówczas nasz umysł może pozwolić sobie na wiele i emocje puszczają.

Nie zawsze jednak wygląda to w ten sposób. Niektórzy przeżywają tęsknotę na chłodno, spokojnie, będąc w stałym kontakcie telefonicznym czy mailowym. Są też tacy, którzy nie odczuwają jej zbyt mocno. Podchodzą do tego kalkulacyjnie i wiedzą, że to uczucie powoli wygaśnie lub zminimalizuje się.

Tęsknić możemy nie tylko przy okazji wyjazdów. Po rozstaniu, w czasie żałoby czy zmieniając miejsce zamieszkania – te wszystkie tęsknoty choć podobne, niesamowicie różnią się od siebie ładunkiem emocjonalnym oraz czasem przeżywania.

Co ważne w tym wszystkim, nie należy tłumić w sobie tego uczucia. To naturalne, że w wielu sytuacjach życiowych przyjdzie nam zatęsknić. Płacz czy głęboki smutek nie są niczym zdrożnym, a często są naturalnym elementem przeżywania tęsknoty, na który warto sobie pozwolić.

Studentka psychologii i jej wielka pasjonatka. Docelowo chciałaby zostać psychoterapeutą. Kultura, socjologia wraz z psychologią tworzą trio zainteresowań, które zazwyczaj chodzą po głowie i skupiają myśli. Według mnie, lekiem na całe zło potrafi być (nie)zwykła rozmowa.