istock.com

Zakończenie relacji to bardzo trudny, złożony i niesamowicie wyczerpujący etap w życiu każdego człowieka. Pojawiające się w dużej ilości emocje opanowują ciało i umysł, nie mogąc wyjść z głowy nawet na sekundę. Nieustane rozpatrywanie ewentualnych scenariuszy, kotłujące się w głowie pytania, a przy tym odczuwany niemal dwadzieścia cztery godziny na dobę ból, stanowi wyzwanie dla każdego.

Warto pamiętać, że przeżywane wówczas emocje mają pomóc nam stanąć na nogi i być silniejszymi niż dotychczas.

Nie ma uniwersalnego sposobu na przejście żałoby po zakończonym związku. Wszystko co robisz, powinno być nakierowane na daną chwilę i odczucia jakie w sobie gromadzisz. Niektórzy płaczą, wyrzucają z siebie wiele słów czy piszą listy. Są również takie osoby, które poświęcają się swojej pasji, poszukują nowych znajomości, wyciszają emocje.

Pamiętaj, że każda taktyka radzenia sobie z rozstaniem jest dobra. Przede wszystkim, wsłuchuj się w swoje potrzeby i nie pozwól, aby rozpacz wraz z poczuciem winy stanowiły pożywkę dla myśli. Nie popadaj również w nadmierny samokrytycyzm. Niektóre wydarzenia w życiu są lekcją, która zaowocuje w przyszłości.

Czas ten wykorzystaj maksymalnie dla siebie. Nie obwiniaj się o pewne niedociągnięcia – to duży wysiłek dla ciała i psychiki, więc nie działają one w stu procentach swojej mocy.

Jeśli czujesz, że sytuacja zaczyna być zbyt ciężka, zgłoś się po pomoc do specjalisty – konsultacje psychologiczne, terapia czy spotkanie z psychiatrą mogą stać się pomocnym orężem w walce o powrót do stabilizacji psychicznej.