unsplash.com

Słysząc sformowanie „zajmij się swoim wewnętrznym dzieckiem” możesz odczuć lekkie zaskoczenie, a nawet irytację.

Przecież nie po to dojrzewamy, wychodzimy z domu i staramy się żyć po swojemu, aby wrócić do czasów bycia jednostką zależną od innych. Idea dziecka wewnątrz nas nie ma na celu ograniczenia naszej swobody. Dotyczy zupełnie innych elementów, które niosą ze sobą naprawdę wiele dobrego.

Wewnętrzne dziecko to ten fragment naszej duszy, który nigdy nie zostanie odkryty i zaspokojony do końca. Z niego bierze się nasza ciekawość i fascynacja światem, zainteresowanie innymi ludźmi, ale także czerpanie radości z najprostszych rzeczy. Wiele osób, w obawie przed tymi emocjami, zamyka się na głosy „Ja” dziecięcego i ucina je raz na zawsze. Taka postawa może wynikać z lęku, obawy przed nieznanym, a także poczuciem, że życie nie może być dobre, miłe i przyjemne.

Jeśli jednak mamy dobry kontakt z naszym wewnętrznym dzieciaczkiem, doskonale wiemy co jest dla nas dobre, a co nie. Potrafimy wyraźnie zaznaczyć, że coś nam nie odpowiada lub nie chcemy czegoś robić. To cudowna umiejętność, która dla wielu osób jest nie do przyjęcia.

Nasze zdrowie psychiczne ma bardzo duże znaczenie i polega na wewnętrznym dziecku. Słuchając się jego porad oraz wskazówek, możemy w końcu zacząć żyć w zgodzie z samymi sobą, bez obawy o zatracenie i pustkę.