fot. institutoterra.org/Sebastião Salgado

Ta historia obiegła całą Brazylię. Sebastião Salgado, brazylijski fotograf, zwiedził cały świat w poszukiwaniu doskonałych ujęć. Jednak podczas podróży po Afryce zdecydował, że powróci do swoich korzeni i wybrał się na swoje rodzinne ranczo.

Okazało się jednak, że tamtejsza piękna natura umiera – zamiast zapamiętanej oazy, pełnej drzew i roślinności, zastał pustynię i wysuszoną, jałową ziemię. Salgado nie zrezygnował jednak ze swojego planu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Juliana Guerra (@guerrajll)

Wraz z żoną postanowił odkupić dawne tereny swojej rodziny i zaangażował się w prace, które miały na celu przywrócenie świetności. Od 21 lat, wraz z żoną i wolontariuszami, zaangażowanymi w ochronę środowiska, posadził aż 2 miliony drzew. Liczba ta stale rośnie. Dodatkowo, dzięki leśnemu ekosystemowi, obszar na nowo zaczęły odwiedzać różnorodne gatunki zwierząt.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Tayná Avelar ♡ (@taynavelar)

Małżeństwo w 1998 roku otworzyło Instituto Terra. To właśnie w tym miejscu dzieją się cuda, które udowadniają, że człowiek nie tylko niszczy naturę – potrafi także pomóc jej wzrastać. To właśnie tacy bohaterowie sprawiają, że niemożliwe staje się realne.

Zaangażowanie pary powinno być inspiracją dla wielu innych osób, które również chcą wspomóc środowisko na każdy możliwy sposób. Para organizuje również szkolenia i kursy dla osób, pragnących działać w tej wspaniałej sprawie.

Być może dzięki temu na całym świecie będą pojawiać się podobne oazy na zniszczonych, pustynnych terenach.