w

Wszyscy ciepło Cię wspominają, nikt nie domyśla się jakie piekło mi zgotowałaś, Mamo [LIST]

Kochana Mamo. Piszę ten list do szuflady, nigdy go już nie przeczytasz, ponieważ umarłaś 7 lat temu. Byłam już wtedy dorosła, kończyłam studia i zaczynałam swoją pierwszą, poważną pracę. Pamiętaj rozpacz całej rodziny, gdy odeszłaś. Ten ogromny lament, że taka młoda, pełna pasji i ciepła kobieta musiała opuścić ten świat. Tak, ja też płakałam. W końcu byłaś moją mamą, prawda?

fot. unsplash.com

Byłam jednak w szoku, że wszyscy mówią o Tobie tak wspaniale. Przecież wcale nie byłaś wspaniała. Zraniłaś wielu ludzi w tym teoretycznie najważniejszą dla Ciebie osobę – mnie.

Ciągle mnie obrażałaś

Odkąd pamiętam ciągle mnie obrażałaś. Byłam niedorajdą, leniem i żarłokiem. Cokolwiek nie zrobiłam to było złe, fatalne albo beznadziejne. Nie przypominam sobie, żebyś za cokolwiek mnie pochwaliła. Każdy mój dzień był jednym wielkim stresem. Bałam się, o co akurat tego dnia zrobisz mi awanturę.

Może źle powieszę szmatkę w kuchni, a może zapomnę coś kupić po szkole. Ciągle na mnie krzyczałaś i chyba nigdy nie przytuliłaś. W dzieciństwie myślałam, że to normalne. Skąd mogłam wiedzieć, że nie tak to powinno wyglądać. Dopiero potem na terapii uświadomiono mnie, że miałam toksyczną matkę. Dzięki, Rodzicielko.

Teraz już nie wiem, jak było naprawdę

Pamiętam, że krzywdziłaś ludzi. Na osiedlu nie mówiono o Tobie dobrze. Ponoć kogoś oszukałaś na pieniądze, a w swoim zakładzie pracy nieodpowiednio traktowałaś podwładne – na tyle źle, że albo same się zwalniały, albo lądowały w domu na zwolnieniu z toną leków uspokajających. Zresztą nikt z rodziny nas nigdy nigdzie nie zapraszał. Dziś wiem, że dlatego, że nikt nie chciał z Tobą przebywać. Mówiłaś, że ojciec zostawił nas gdy się urodziłam. Teraz już nie wiem, jak było naprawdę. Mogę jednak podejrzewać.

Mija 7 lat od Twojej śmierci, często o Tobie myślę, Mamo. Nie mam Ci już niczego za złe, ale zastanawiam się czy Ci ludzie, którzy tak płakali na Twoim pogrzebie, robili to naprawdę czy udawali. A może rzeczywiście o zmarłych mówi się już tylko Tobie? Dlaczego tak miało by być, skoro ktoś krzywdził za życia?

źródło: puder.pl