Psychologia

Pomyłki – uczą, kompromitują czy zawstydzają?

26/12/2019

autor:

Pomyłki – uczą, kompromitują czy zawstydzają?

W swoim życiu na pewno wydarzyła się choć jedna taka sytuacja, gdzie doszło do nieporozumienia, a w konsekwencji do zaistnienia pomyłki lub błędu. To zdarza się zdarzyło i jeszcze nie raz się zdarzy, grunt to wyciągnąć z tego właściwe wnioski.

Przede wszystkim warto postawić sprawę jasno – choć popełnianie błędów nie jest przyjemne, z odpowiednim podejściem pozwala przekuć to w sukces. Błąd to możliwość nauki, zdobycia doświadczenia oraz szansa na spotęgowanie naszych własnych możliwości. Nie jest to jednak lekcja zbyt dobra dla naszego ego, choć niekiedy konieczna do tego, aby móc ruszyć dalej.

Niestety już od wielu pokoleń nauka poprzez błędy traktowana jest na dwa sposoby – zawstydzanie lub agresję. Szczególnie widać to w wychowaniu, gdzie dziecko rozwija się i dopiero poznaje świat, nie znając do końca panujących w nim reguł.

Kiedy pojawia się sytuacja, w której dziecko, np. uderzy koleżankę lub kolegę, zazwyczaj rodzice reagują w dwojaki sposób – słowną agresją, a w skrajnych przypadkach nawet fizyczną lub zawstydzając na ogólnym forum. W ten sposób buduje się niskie poczucie własnej wartości, a nie uczy jak właściwie postępować.

Powoli zaczynamy rozumieć, że to jak podchodzimy do porażek jest częścią tego, co przekazali nam rodzice. Jeżeli reagujemy niepewnością i ogromną frustracją na popełniony błąd, warto poszukać przyczyny w takim zachowaniu. Podobnie jest z autoagresją i obwinianiem siebie – ma to w jakiś sposób zahamować pojawiające się poczucie winy i sprawić, że niepowodzenie nie będzie aż tak straszne do przyjęcia.

Warto rozwijać się w tej kwestii i uczyć spokojnego akceptowania pewnych sytuacji, bo zwyczajnie nie mamy nad nimi absolutnie żadnej kontroli.

Studentka psychologii i jej wielka pasjonatka. Docelowo chciałaby zostać psychoterapeutą. Kultura, socjologia wraz z psychologią tworzą trio zainteresowań, które zazwyczaj chodzą po głowie i skupiają myśli. Według mnie, lekiem na całe zło potrafi być (nie)zwykła rozmowa.