w

Sneating, czyli o trendzie randkowym podyktowanym portfelem

Wśród tzw. trendów randkowych (a właściwie anty-trendów) dominują te, które charakteryzuje manipulacja i wykorzystanie emocjonalne. Wysyłanie pozytywnych sygnałów, a potem niespodziewane zrywanie kontaktu, odzywanie się po długiej przerwie bez żadnego wyjaśnienia… Do tego repertuaru doszedł ostatnio trend, który dodatkowo zakłada wykorzystanie finansowe. Zobaczmy, czym jest sneating.

sneating
Fot. Pexels.com

Sneating, czyli przyjść, zjeść i wyjść

W sneatingu nie chodzi o to, żeby naciągnąć kogoś na pieniądze – pożyczyć, nie oddać, okraść. Metoda ta jest bardziej subtelna, ale pozostawia, nomen omen, niesmak. Mówimy bowiem o sytuacji, gdy jedna z osób stawia jedzenie i napoje na randce, ale w zamian nie otrzymuje ani odrobiny wdzięczności czy zainteresowania.

Jak łatwo się domyślić, zjawisko to jest silnie sprzężone z płcią. Często oczekuje się, że to mężczyzna będzie płacił w restauracji. Natomiast kobieta stosująca sneating korzysta z tego, ile się da, chociaż wcale nie zamierza kontynuować znajomości. Po prostu następnym razem znajdzie sobie inną ofiarę, która ją zaprosi na darmowe jedzenie.

Kto płaci na pierwszej randce?

Największy problem sneatingu tkwi w pewnych społecznych stereotypach, według których mężczyzna powinien płacić na randce. Generuje to wiele niezręcznych sytuacji. Bo jeśli sam chce zapłacić, to może nie powinno się zamawiać najdroższych pozycji z karty? A może zaproszenie na kolację ma na celu stworzenie jakiegoś zobowiązania wobec kobiety?

randkowanie dla pieniędzy
Fot. Pexels.com

Na pewno najmniej problematyczne jest, gdy każdy płaci za siebie albo płaci się na zmianę. Jeśli jedna z osób stanowczo chce wziąć na siebie koszty, warto to docenić, ewentualnie zapowiedzieć, że następnym razem się ją zaprosi.

Trend randkowy czy zwykłe oszustwo?

Nazywanie sneatingu trendem randkowym powinniśmy traktować z przymrużeniem oka. Prawda jest taka, że mamy tu do czynienia z dość perfidną manipulacją, mającą na celu tylko wykorzystanie ofiarującej się strony.

Myliłby się ten, kto sądziłby, że sneating stosują tylko kobiety. Niektórzy mężczyźni również potrafią uciekać się do podobnych metod, np. regularnie zapominając portfela czy wpraszając się na obiadki.

Czy da się jakoś tego uniknąć i nie paść ofiarą sneatingu? Cóż, wydaje się, że jedyna opcja to zachowanie czujności i nie zapraszanie na pierwszą randkę do drogich restauracji. Nawet jeśli komuś przyjdzie stawiać, zawsze lepiej jest trafić do niezobowiązującego pubu czy kawiarni. Można też umówić się po obiedzie lub kolacji.

Mimo wszelkich środków ostrożności może zdarzyć się, że ktoś wykorzysta cię w ten sposób na pierwszej (i zarazem ostatniej) randce. Pamiętaj jednak, że nie jest to regułą i kolejnym razem nie musisz już mieć takiego pecha.