Menu
w

Miłość ze szkolnych lat wróciła tak nagle [WASZE HISTORIE]

Gdy chodziłam do podstawówki, zawsze podobał mi się Robert. Był zabawny, przystojny i poświęcał mi całą swoją uwagę. Przez pewien czas byliśmy nawet parą, ale czułam, że nic poważnego z tego nie będzie. W końcu wszyscy zawsze mówili, że miłość ze szkolnych lat nie ma prawa przetrwać. Niemniej jednak przez lata często myślałam o Robercie i obserwowałam go w mediach społecznościowych. Niestety nie publikował tam zbyt wiele, dlatego gdy usłyszałam o spotkaniu klasowym, nie mogłam doczekać się, żeby go zobaczyć. Byłam ciekawa, co u niego słychać.

Szkolna miłość
Fot. Unsplash.com

Modliłam się w duchu, by okazał się wolny

Spotkanie odbyło się w restauracji i o dziwo przyszło całkiem sporo osób. Ludzie wpadali sobie w ramiona, śmiali się i opowiadali, co u nich słychać. Głównie dyskusje te kręciły się wokół rodzin, dzieci i sukcesów bądź porażek zawodowych. Na początku nie mogłam dostrzec Roberta. Ciągle patrzyłam na drzwi wejściowe do restauracji mając nadzieję, że w końcu przyjdzie. Rzeczywiście spóźnił się jakieś dwie godziny i tłumaczył to sprawami w pracy. Wyglądał po prostu niesamowicie. Od razu, jak wtedy u małej dziewczynki czy nastolatki, poczułam jak uginają się pode mną nogi. Modliłam się w duchu, aby okazało się, że jest wolny. Nie łudziłam się jednak. Taki facet na pewno ma szczęśliwą rodzinę. Jak już było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Robert jest bezdzietny i niedawno rozwiódł się. Wiedziałam, że muszę kuć żelazo póki gorące. Moje koleżanki też patrzyły na niego z uwielbieniem.

Szkolna miłość ma jednak sens!

Szybko zorientowałam się, że również zrobiłam ogromne wrażenie na Robercie. Faktycznie cały wieczór spędziliśmy sami, a na następny dzień umówiliśmy się na kawę. Wszystko było jak z bajki. Działało jakieś niesamowite przyciąganie. Niby się znaliśmy, ale czuliśmy się dla siebie poniekąd obcy. Każdy był bogaty w nowe doświadczenia, często bardzo przykre. Dzisiaj mijają 2 lata od tego spotkania i jesteśmy w szczęśliwym związku. Czyli jednak uczucie ze szkolnych lat ma sens.

Exit mobile version